RSS
 

Archiwum - Luty, 2017

WOŁANIE

16 lut

pobrane (4)

Pełne modlitwy są usta zdradzone

I pełne żalu, bowiem wokół pustka…

Gdziekolwiek spojrzę, w jakąkolwiek stronę

Wszędzie jest lament i ta cisza głucha.

 

Nie mam już teraz żadnej sposobności,

By dłońmi twoją dłoń objąć w milczeniu…

W duszy wzbierają strumienie miłości

A człowiek zda się przez świat iść samemu.

 

Nie będę płakać, choć krzyk miażdży ciało

I chciałoby się w twarz splunąć losowi,

Lecz w bólu moim to wszystko za mało –

Nie da się rozpacz zobrazować słowem.

 

Przechodzę w ciszy przez dni i miesiące

Jedno trzymając w sercu ukojenie,

Które tli we mnie niczym gwiazd tysiące,

A jest nim naszych wspólnych chwil wspomnienie,

 

Więc gdy mi trzeba twojej obecności,

Twojego głosu nuty, co mnie budzi,

Twojej troskliwej i szczerej czułości…

Tylko wspomnienie woła mnie do ludzi

 

I mnie prowadzi przez codzienne ścieżki

Za rękę niczym malutką dziewczynkę,

Co ma warkocze, w warkoczach wstążeczki

I na usteczkach jagód słodką szminkę.

 

Dziś, kiedy tęsknię, jedno mam marzenie,

Które ożywię jednym prostym słowem,

A tym marzeniem jest nasze wspomnienie,

Wnet je przywołam! – twe imię wypowiem

 

I mnie przeniesie to wołanie w ciszy

Do czasów, w których razem żeśmy byli,

Wówczas radości śmiech echo usłyszy,

Bośmy swym szczęściem każdy dzień budzili.

 

Tak i tym razem, zanim słońce wstanie,

Będę cię wzywać szeptem po imieniu,

A to poranne ciebie me wołanie

Pomoże przetrwać duszy w ukojeniu.

Isabelle MOULIN

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii WIER-SZYDEŁKA