RSS
 

Archiwum - Listopad, 2016

LISTOPAD

08 lis

57978_cmentarz_posazek_aniolka_roza

moim dziadkom

Zgarnęłam dłonią liście z twego grobu

Jak kiedyś włosy odgarniałam z czoła

I czuję ogień w sercu mimo chłodu,

Choć jesień tańczy szaleńczo dokoła.

 

Znicz dziś mi twoich oczu blask przywraca

I szelest wiatru szeptem głos twój wskrzesza…

Stoję przy tobie – cząstka twego świata,

Skromna litera z niejednego wiersza,

 

Co atramentem wytłuszczały myśli

A strumień światła wycinał z ciemności…

Czytałam znowu wszystkie twoje listy,

W których jest tyle prawdy i czułości.

 

Spójrz… niebo łuną krwistego koloru

Zasłania ziemi zmrużone powieki.

Chcę zapamiętać zachód tego wzoru

I nosić w sercu spokój snu na wieki.

 

Pamiętam kwiaty w kieliszku do wódki

Zerwane z łąki, która przyszła w gości…

Już na spacery krok twój był za krótki,

Więc świat do ciebie przynieść było prościej.

 

Błękitem oczu jak przezroczem jezior

Zdałeś dotykać wszystkich i wszystkiego…

Przed twoim oknem rosło stare drzewo

Skropione wonią soku jabłkowego.

 

Siedziałeś sobie z papierosem w dłoni

Na brzegu łóżka lekko pochylony

Ze śnieżnobiałym włosem na skroni

Gdzieś wędrujący i gdzieś oddalony.

 

Pamiętasz jak mnie uczyłeś rymować?

Drażniłeś myśli sylabiczną nutą…

Umiem świat cały słowem przerysować

Tworząc z papieru kolorowe płótno.

 

A, ona obok ciebie śpi spokojnie –

Ta, która pieśnią i pacierzem żyła.

Bez niej tak puste, chłodne są pokoje…

Tęsknota serce szpilkami przeszywa.

 

Dzięki niej w domu wciąż pachniało chlebem,

Mlekiem, jagodą i ciastem drożdżowym.

Noc w bezsenności zaklinała śpiewem…

Od niej dostałam różaniec perłowy.

 

Teraz was nie ma… czas wasz się zatrzymał

I wrzucił w skrzynkę pocztówkę z przeszłości.

Wiatr się w przestrzeni żałobnie rozśpiewał,

Bo ziarna nie ma – jest owoc miłości,

 

Więc póki życia będę u was bywać

I dłonią płyty dotykać z czułością,

Kawałek wspomnień, jak chleba, odrywać

I do was wracać ze szczerą wdzięcznością –

 

Do domu, w którym ogień pachnie drewnem

I ziemniakami na kuchni kaflowej,

W którym pacierze przeplatane śpiewem

Współgrają z myślą rymem wyrażonej.

Isabelle MOULIN

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii WIER-SZYDEŁKA